Co robić w Białowieży?
Na swój pierwszy wpis wybrałem Białowieżę. Odwiedziłem tą wioskę w lipcu 2020 roku i z miejsca się zakochałem. Gdy teraz, po kilku miesiącach myślę o Białowieży to od razu widzę drewniane chaty ładnie ozdobione oraz czuję zapach lipy w powietrzu. Na start lista rzeczy które totalnie mnie zaskoczyły i sprawiły że pokochałem tą wioskę. Podaję!
1. Historia! Nie wiedziałem że Białowieża ma tak bogatą historię! Polscy i litewscy władcy od stuleci spotykali się tutaj na polowaniach. W parku białowieskim można znaleźć nawet obelisk na którym na pamiątkę udanego polowania Augusta II Sasa. W czasie gdy miejsce to było pod władzą rosyjską, zakochani w tej wsi byli carowie Rosyjscy. Po nich też znaleźć można najwięcej pamiątek.
2. Architektura! Rosyjskie, wzorzyste, wymyślne zdobienia okiennic na wielu drewnianych chatach. Ogólnie cała wieś zbudowana jest ze starych, drewnianych chat. Po czasach carskich pozostały przepiękne dworce: Pałacowy i Towarowy oraz Dwór Gubernatora w Parku Pałacowym.
3. Kuchnia! Białowieża stawia na wschód i dziczyznę. Babka ziemniaczana, pielmieni, bliny, solianka, sarnina, baranina sa w każdej w każdej restauracji. W budynku dworca Białowieza Towarowa znajduje się ekskluzywna Restauracja Carska oszałamiająca przepychem wnętrz i oferująca kuchnię rosyjską oraz dziczyznę. Ze swojej strony polecam Restaurację Stoczek, tam spróbowałem rewelacyjnej babki ziemniaczanej. W Restauracji Pokusa którą mieliśmy tuż pod nosem, zjedliśmy przepyszne Marcinki.
4. Lokalna gastronomia i produkty! Kocham takie smaczki i regionalizmy! Tylko tutaj dostaniecie przepyszne słodkie cynamonki (słodkie bułki z cynamonem), w sklepach produkty litewskie takie jak litewska lemoniada czy chałwa. Na stoiskach miód z lokalnych pasiek, o różnych smakach, od pszczół prosto z lasu, miód pitny, trawa żubrowa, piwo Żubr w tym w wersjach niedostępnych w sklepach, no i Żubrówka oczywiście. Białowieża Żubrem stoi :) My zaopatrzyliśmy tak że ho - ho. Żałowałem że do Białowieży nie przyjechaliśmy na końcu wycieczki po północno - wschodniej Polsce lecz zaraz na początku. Do powrotu do domu było jeszcze dużo czasu, więc miody, trawę żubrową czy sękacze musiałem wozić ze sobą. No i niestety nie mogłem kupić Marcinka gdyż roztopiłby się w drodze. To przepyszny deser, typowy dla podlasia. Będąc tam koniecznie spróbujćie!
5. UNESCO! Mamy w Polsce dziewiczy las nizinny, prawdziwa Amazonia Europy. Doceniają to turyści z całej Europy! Słyszałem chyba wszystkie języki zachodnioeuropejskie. To tutaj żyje król puszczy - Żubr. Żubry można zobaczyć w rezerwacie. Nie ma co liczyć na spotkanie z nim w lesie, może to i dobrze gdyż mogą być to dosyć niebezpieczne zwierzęta. Nie to żeby w lesie ich nie było! Są oczywiście, jednak unikają ludzi. Sam rezerwat jest miejscem bardzo fajnym. To tam zaopatrzyliśmy się w pamiątki w postaci produktów spożywczych gdyż przy rezerwacie stoi mnóstwo regionalnych kramików. Sam rezerwat to przede wszystkim Żubry, ale są też łosie, sarny i inne zwierzęta leśne.
6. Rowery! Na każdym kroku znajdziecie wypożyczalnię rowerów! Polecam. My w ten sposób zwiedziliśmy wszystko. W każdym miejscu są miejsca postojowe dla rowerów! Rezerwat, restauracje, absolutnie wszystko przygotowane jest na rowerzystów. Zjeździliśmy rowerami całe okolice, wszystkie uliczki Białowieży podziwiając drewnianą architekturę domków, a nawet dotarliśmy do granicy z Białorusią która z powodu pandemii była niestety zamknięta. Z tą Białorusią należy trochę uważać. Może złapać Was roaming białoruski, a wtedy korzystanie z Internetu nie jest już takie tanie ;-)
7. Dzikie zwierzęta! Nie tylko te w rezerwatach, ale co krok widzimy tutaj bocianie rodziny, nigdzie nie widziałem aż tylu bocianów. Ewidentnie białowieski łąki otoczone szerokim lasem to ich królestwo. Wieczorem w rzece w Parku Pałacowym pływał sobie bóbr. Spacery po tym parku pachnącym lipami to moje najmilsze wspomnienia. Do tego drzewa zarośnięte jemiołą. I cisza! Wieś otoczona jest kilometrami lasu. Tutaj jest idealnie cicho.
8. Turyści! Pomimo że jest ich całkiem dużo, tutaj nie przyjeżdża byle kto! Brak cwaniactwa, buractwa, Sebixów i Andżelik w furach! Turyści przyjeżdżają tutaj w celu edukacji i kontemplowania przyrody, można z nimi ciekawie porozmawiać. Ogromną większość rejestracji to auta z dużych miast, oraz mnóstwo turystów to turyści zagraniczni. Pomimo dużej liczby, Białowieża pozostaje cichą i senną wioską! Niesamowite.
9. Multikulti! Prawosławie przemieszczane z katolicyzmem i domieszką tatarską. Cerkwie, kościoły stoją obok siebie, to samo krzyże przy drogach. Czułem się jak w zupełnie innym kraju.
10. Ludzie! Nigdzie w Polsce nie spotkałem się z tak ogromną uprzejmością! Chcą zawsze pomóc, życzą miłego dnia, miłego popołudnia, miłej przejażdżki, miłego pobytu, interesują się i zaraz podejdą jeśli widzą że masz problem. Np. nie wiedziałem którędy jechać do rezerwatu. Nie miałem szansy nawet zerknąć do mapy :) Dowiedziałem się nie tylko tego którędy jechać, ale też informacji o innych atrakcjach!
No dobra, ale teraz najważniejsze pytanie. Co robić w Białowieży?
- Spacerować po Parku Pałacowym z przepięknym stawem i Dworkiem Gubernatora - chyba najbardziej charakterystyczne miejsce Białowieży.
- Smakować dania kuchni litewskiej i białoruskiej w lokalnych restauracjach
- Wynająć rower (lub wziąć własny) i jeździć po wiosce zachwycając się drewnianymi chatami oraz po okolicy przez Puszczę Białowieską do Miejsca Mocy. To tajemnicze miejsce ukryte jest głęboko w lesie. Co wrażliwsze osoby mogą poczuć tam lekkie zawroty głowy co świadczy o wyjątkowej mocy tego miejsca.
- Spacerować bulwarem nad Narewką. Przez Białowieżę płynie rzeczka, która tworzy malownicze rozlewiska. Można je obserwować z licznych punktów widokowych rozsianych po okolicy.
- Odwiedzić stacje kolejowe! Stacje kolejowe obsługiwały połączenia z Rosją. Stamtąd car przybywał do ukochanej Białowieży na polowania. Co prawda nie ma tam obecnie nawet torów kolejowych, a jednak stacje te są ogromną atrakcją ze względu na ich architekturę. Stacja Białowieża Pałac (przy Parku Pałacowym) oraz Białowieża Towarowa w której to zlokalizowana jest ekskluzywna Restauracja Carska oszłamiająca przepychem wnętrz.
- Odwiedzić cerkiew, szczególnie dla tych którzy nigdy nie byli w takim miejscu. W Białowieży o tyle warto że jest to cerkiew która nadal jest cerkwią, nie jak w innych częściach naszego kraju gdzie cerkwie zamienione zostały na kościoły.
- Spłynąć kajakiem rzeką Narewką
- Przejechać się drezyną
- Odwiedzić Rezerwat Pokazowy Żubrów
- Odwiedzić skansen
Z minusów, które mogą być plusami!
1. Jeśli byliście wcześniej na Roztoczu, tak jak ja, to wszechobecne drewniane chaty i zagrody Was nie zaskoczą tak bardzo. Aczkolwiek w Białowieży zdecydowanie czuć rosyjskiego ducha.
2. Jeśli mieszkacie na wsi to ta cisza i wiejski spokój może być dla Was nudny.
3. Jeśli byliście np. w Borach Tucholskich czy Puszczy Jodłowej czy innych dzikich lasach, to las białowieski nie ma czym zachwycić, poza tym że po prostu jest najstarszy. Są tutaj zarówno bardzo stare, jak i młode drzewa. \
4. Tutaj jest cholernie daleko ;)
Jednego jestem pewien. Czuję niedosyt i zdecydowanie chciałbym kiedyś jeszcze odwiedzić Białowieżę.













Komentarze
Prześlij komentarz